Sklepy, delikatesy, hurtownie
Szukamy odbiorców, którzy chcą mieć na półce ser od małego producenta, a nie kolejny wyrób z linii. O warunkach rozmawiamy wprost, bez pośredników.
Warunki współpracyPleśniowy, z pełnego mleka krowiego, dojrzewający z pleśnią typu Roqueforti. Bez konserwantów, polepszaczy i stabilizatorów. Jeden zakład, jeden produkt, ta sama technologia od lat pięćdziesiątych.

Duża mleczarnia sprzedaje powtarzalność.
My sprzedajemy charakter.
Mały zakład robi ser inaczej niż duża mleczarnia. Poniżej trzy różnice, które widać w smaku.
Nie ujednolicamy mleka. Surowiec trafia do kotła taki, jaki przyjechał, po pasteryzacji objętościowej w niskiej temperaturze, żeby nie zmieniać jego struktury. Ser z sierpnia nie smakuje więc dokładnie tak samo jak ser z marca. W dużej mleczarni byłby to błąd. Tutaj to jest cały sens.
Przelewanie skrzepu, formowanie, solenie, przekładanie kręgów na regały. Prawie wszystko robimy rękami, bo przy tej skali nie ma innego sposobu. I nie szukamy innego.
Ser z mleka krowiego, sól, pleśnie, bakterie czystych kultur. Bez konserwantów, polepszaczy i stabilizatorów. Nigdy ich tu nie było.
Rokpol jest wyrazisty, pikantno-pieczarkowy. Nie trzeba go niczym podbijać, wystarczy dobrać dodatki, które go zrównoważą.
Słodycz miodu i gorycz pleśni wyrównują się nawzajem, orzech dokłada chrupkość.
Pokruszony na sałatę z gruszką albo winogronem. Wystarczy niewiele, bo smak jest wyrazisty.
Rozpuszczony w śmietanie daje sos do makaronu, drobiu i pieczonych ziemniaków.
Podawać w temperaturze pokojowej. Wyjąć z lodówki pół godziny wcześniej, wtedy smak się otwiera.




W Wilkanowie powstaje jeden asortyment: ser Rokpol, pleśniowy, z pełnego mleka krowiego. Krąg w kształcie walca, około dwudziestu centymetrów średnicy, zapakowany w folię aluminiową.
Skórka gładka, od białej do jasnożółtej, z lekkim nalotem pleśni. Miąższ biały do kremowego, przerośnięty pleśnią od błękitnej do zielonej, o charakterystycznym pikantno-pieczarkowym smaku.
Cały zakład jest podporządkowany temu jednemu wyrobowi. Pleśń jest tu wszędzie, w powietrzu i na ścianach, więc nie da się obok robić niczego innego.
Długa pasteryzacja, zaszczepienie kulturami bakterii i pleśnią, podpuszczka, odciek serwatki, formy, solenie, regały. Kilkanaście kroków, w większości wykonywanych ręcznie.





Produkcję sera pleśniowego uruchomiono w Wilkanowie w latach pięćdziesiątych, kiedy zakład należał do Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Bystrzycy Kłodzkiej. Spółdzielnia upadła na początku lat dziewięćdziesiątych.
W 1994 roku na bazie zamkniętego zakładu powstała firma KRZYŚ i uruchomiła produkcję od nowa, dokładnie tą samą technologią. W 2003 roku zakład przeszedł gruntowny remont pod wymogi unijne: wymianę urządzeń, wdrożenie HACCP i europejski numer weterynaryjny. W latach 2005–2016 ser z Wilkanowa trafiał do Czech, na Słowację i na Węgry.
Szukamy odbiorców, którzy chcą mieć na półce ser od małego producenta, a nie kolejny wyrób z linii. O warunkach rozmawiamy wprost, bez pośredników.
Warunki współpracyJeśli szukają Państwo naszego sera dla siebie, prosimy o kontakt. Odpowiemy, gdzie w tej chwili można go kupić.
Napisz do nasJesteśmy małym zakładem i telefon odbieramy osobiście. Odpowiadamy zwykle w ciągu jednego dnia roboczego.